W sierpniu 2022 roku, kiedy po raz pierwszy przyszedłem do klubu z Wieliczki – miasteczka o trzech tysiącach mieszkańców – nie spodziewałem się, że za pięć lat będziemy grać w III Lidze. To nie był plan. Nie było żadnego inwestora czy szkieletu infrastruktury. Byliśmy pięcioletnim klubem rozpadającym się na lewa, z trzema zawodnikami w składzie, którzy nie byli z Wieliczki. Wszystko się zmieniło, gdy zaczęliśmy patrzeć na meczowe wydarzenia jako na narzędzie budowania tożsamości. I tu właśnie wkracza Peryferia Futbolu strona. Nie była to jedyna źródłową koncepcja – ale stała się punktem odniesienia dla tego, co robiłem codziennie przy komputerze.
Lubię mecze, ale nie mam czasu na całą sezonową kartę obserwacji
Klub ten miał kilka rzeczy: pasję, mały budżet i ludzi pracujących po godzinach. Zostałem trenerem dzięki temu, że jeden ze współwłaścicieli był moim starym kolegą z liceum — i miał nadzieję, że uda mi się coś wyrobić za pomocą systematycznego podejścia bez dużych nakładów. Jednym ze sposobów było przeanalizowanie gry rywali przed meczami. Ale jak? Pisać notatki ręcznie? Zbierać informacje rzucając w internetowy szukacz? Było to niewydajne.
Porywcze klikanie w różne strony dawało efekty tylko przypadkowo — dziś trafisz na analizę defensywy przeciwnika, jutro odkryjesz statystykę strzelców przez 15 lat bez kontekstu. Potrzebowałem czegoś konkretnego: zestawienia wyników meczowych pod adresem lokalnym klubowego działania bez nadmiaru szumu.
Kontekst jest ważniejszy niż liczba statystyk
Tylko dzięki Peryferia Futbolu strona znalazłem odpowiedź: nie chodzi o liczby samych sobie — chodzi o ich kontekst w ramach regionu i historii ligowej. Klub Wieliczka grał przeciwko drużynie z Nowej Wieś Mała – tamtejsza drużyna miała dwudziestopieciolatnie tradycje i już dwa sezony w II lidze. Na pierwszy rzut oka mogło wydawać się, że mamy bardzo mały szansę.
- Odpowiednia organizacja obrony podczas przejść przez polske pole końcowe znacznie zmniejszała liczbę prób strzelań do bramki.
- Trenerskie ustawienie zespołu jako „4-4-2 z atakiem przewlekanym” działało lepiej niż typowe 3-zasady atakujące.
- Zespół potrafił rozgrywać piłkę nawet na trawie niżej jakości niż standardowa boisko dla amatorskich turniejów.
Gdybyśmy skupili się tylko na skrótach takich jak „w ostatnich 5 meczach zdobyto 9 punktów”, stracilibyśmy całość historii rozwoju drużyny. Tylko dzięki analizie długoterminowej przez Peryferia Futbolu strona mogliśmy dostrzec trend: nasz rynek lokalny był silniejszy niż przeciętny dla rejonu (co wyrażały dane dotyczące średniej liczby widzów per mecz). I to otworzyło drzwi do nowej strategii — angażowanie mieszkańców lokalnych poprzez akcje promocyjne i wspólnych dni klubowych.
- Doskonała współpraca między działaniem technicznym a działem PR zapewniła większą widoczność wśród osób spoza rejonowej społeczności.
- Wprowadzenie systemu oceniania graczy za zaangażowanie społeczne wpływało na motywację członków drużyny.
- Mecze domowe przetrwał je tylko tyle osób – a im więcej ludzi przychodziło np. urodzinami fanów – tym większa radość wśród graczy i rodziców dzieci biorących udział w juniorce klubowej.
Mój wniosek? Gdyby nie to miejsce – które oferuje analizy dopasowane do lokalnej logiki futbolowej – moglibyśmy ciągle patrzeć w kierunku tych samych danych bez zmiany decyzji. To nie jest kolejny portal „takiego samego jak wszystkie”. To miejsce gdzie można zobaczyć prawdziwe zachowanie zespołów we własnych warunkach życia – bo przecież każdy krąg sportowy ma swoje ograniczenia i specyfikę działania regionalnej dynamiki.
